|
Pastores
|
|
Pastores nr 42 (1/2009) Jest sierpień 1993 roku. Od kilku dni przebywam w Denver na amerykańskim środkowym zachodzie. Przyjechałem tu, aby obsługiwać dla Polskiego Radia Światowy Dzień Młodzieży, któremu ma przewodniczyć Papież Jan Paweł II. Codziennie rano pod drzwiami pokoju hotelowego znajduję bieżącą prasę. Lektura gazet nie nastraja optymistycznie.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
O mnie
|
"Paweł Zuchniewicz. Dziennikarz, publicysta, autor wielu książek i reportaży. Ostatnio zaangażowany w edukację młodego pokolenia. Fascynują go Jan Paweł II i św. Josemaria Escriva". Artykuł z Tygodnika Niedziela. Piotr Chmieliński // Niedziela, 15-03-09
Paweł Zuchniewicz z trzema córkami |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Idziemy
|
|
Wracam wieczorem do domu po intensywnym dniu pracy. Sukces: wszystko udało się zrobić. Cieszę się tym bardziej, że będę w domu wcześniej niż zapowiadałem, co nie jest bez znaczenia, bo akurat każdy z poprzednich wieczorów bywał – jak to się mówi – zarywany. Dzwonię z drogi do żony – wciąż dumny i zadowolony z siebie. Ona z troską pyta, czy będę jadł kolację. „Nie – odpowiadam – najwyżej wypiję herbatę.” „To trzeba przywieźć wodę, bo już nic nie ma” – słyszę w słuchawce i moje zadowolenie pryska jak bańka mydlana.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Idziemy
|
|
Mijają trzy lata od powrotu Jana Pawła II do domu Ojca. To lata jego procesu beatyfikacyjnego i stałego napływu świadectw o cudach i łaskach przypisywanych jego wstawiennictwu. Czy Papież z Polski zapisuje się w naszej świadomości jako święty cudotwórca? Jaki obraz wielkiego Polaka kształtuje się w naszej świadomości? Jeśli cuda są znakiem, to jaka jest jego wymowa? I jakim znakiem może być dla nas oczekiwanie na wyniesienie Jana Pawła II na ołtarze? |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Inne
|
|
Pod takim tytułem Aleksandra Polewska umieściła w swojej książce „Stróżowie poranka” moje wspomnienie o Światowych Dniach Młodzieży. Mowa w nim jest szczególnie o spotkaniach w Denver w Stanach Zjednoczonych (1993) oraz w Manili na Filipinach (1995). Bardzo dziękuję pani Aleksandrze za zaproszenie i za tekst, z którym można zapoznać się poniżej:
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Inne
|
|
Czyżby odkryte przez publicystów i omawiane przez socjologów pokolenie Jana Pawła II było tylko chimerą? – zastanawia się publicysta Piotr Skórzyński.
|
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Dziennik
|
|
Owszem, wierzyła w Boga. Wydawało się jej to naturalne. Od dziecka chodziła na lekcje religii i chociaż była już studentką, nadal regularnie bywała w kościele. Śmierć papieża, wiosną 2005 roku przyjęła bez wielkich emocji. Był chory, miał już swoje lata. To normalne, że jego życie dobiegło końca. Kilka miesięcy później zobaczyła śmierć ze znacznie mniejszej odległości. „Latem 2005 roku miał miejsce wypadek, w którym zginęła pewna bardzo ważna w moim życiu osoba” – pisze anonimowa hiszpańska studentka w liście do miesięcznika „Totus tuus”. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Dziennik
|
|
Jesus Rafael był rozczarowany. Tyle się mówiło o tym człowieku, o jego niezwykłym, trwającym już dwadzieścia lat pontyfikacie i o nadzwyczajnych wydarzeniach, które miały miejsce w tym czasie. Teraz ten Papież, który – jak mówili – obalił mur berliński przyjechał do bastionu komunizmu w Ameryce Łacińskiej. Ale to nie był człowiek, którego spodziewał się zobaczyć młody kubański kleryk. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Dziennik
|
|
Dr Walter spojrzał ze smutkiem na leżącą w szpitalnym łóżku młodą kobietę. „Taka młoda i taka potrzebna” – pomyślał. Wszystko wskazywało jednak na to, że ani jej młodość, ani wysiłki lekarzy nie przywrócą jej zdrowia. Zastanawiano się raczej, ile życia jej pozostało. Od trzech miesięcy kobieta była w śpiączce, lekarze zrezygnowali z terapii ograniczając się do podtrzymywania organizmu przy życiu. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Dziennik
|
|
Może jutro? Może za tydzień? W przyszłym miesiącu? Rebeka odwlekała to spotkanie jak wizyte u dentysty, który miał wykonać jakiś bardzo bolesny zabieg. Nie miała jednak iść do dentysty, tylko do księdza, którego znała od dawna i u którego się spowiadała. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Dziennik
|
|
Tego lipcowego dnia 1963 roku ksiądz Józef Gorzelany przekroczył próg Kurii krakowskiej idąc na spotkanie z biskupem Karolem Wojtyłą. Ksiądz nie lubił zaglądać do Kurii i nie był tu mile widzianym gościem. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Dziennik
|
|
Maria Angelica Bedoya miała trudny wybór. Od dwóch lat, to znaczy od chwili, kiedy na świat przyszła jej córeczka – Angelica Maria, walczyła o zdrowie dziecka. Dziewczynka urodziła się z wodogłowiem i jej życiu wciąż zagrażało wielkie niebezpieczeństwo. Lekarze proponowali operację – najlepiej w Brazylii, bo w Urugwaju, gdzie mieszkała Maria Angelica, nie było odpowiednich warunków do przeprowadzenia tak trudnego zabiegu. Ostatecznie miała tam pojechać w maju. Ale właśnie wtedy do Paragwaju przylatywał Papież. W planie trzydniowej wizyty Ojca Świętego było też odwiedzenie sanktuarium maryjnym w Caacupé, gdzie biskupem był Demetrio Aquino, ojciec chrzestny dziewczynki.= |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Dziennik
|
„Święci mają różne dary nazywane charyzmatami – mówi Theillier. – Po grecku charisma to łaska, czyli dar Ducha Świętego dla budowania wspólnoty wierzących. Są osoby, którym udzielony jest charyzmat uzdrawiania. Nie jest to metoda czy technika, ale dar. Osobiście nie wydaje mi się, by Jan Paweł II miał charyzmat uzdrawiania. Natomiast niewątpliwie miał dar modlitwy, wstawiania się, pośrednictwa.” |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Dziennik
|
|
Papież był już bardzo słaby. Tak słaby, że po modlitwie przed figurą Maryi w Grocie Massabielskiej, wstając z klęcznika zachwiał się i omal nie upadł. Wówczas nikt jeszcze nie wiedział, że była to ostatnia spośród sto czterech pielgrzymek zagranicznych Jana Pawła II. Czy on sam to przeczuwał? „Klękając tutaj, przy Grocie Massabielskiej, ze wzruszeniem odczuwam, że dotarłem do kresu mej pielgrzymki” – powiedział tego samego dnia. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Dziennik
|
|
W 1946 roku świeżo wyświęcony ksiądz Karol Wojtyła napisał krótki liścik do swojego przyjaciela, dyrektora Teatru Rapsodycznego, Mieczysława Kotlarczyka. Tłumaczył w nim swoją nieobecność na jubileuszu teatru: ... chciałem bardzo przeprosić. Po prostu dlatego, że mnie kurują. Rano muszę być na Mszy św. na Dębnikach, a po południu znów owijać gardło, żebym jutro mógł w ogóle mówić na naszej Mszy św. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Niedziela
|
|
Z wikariuszem regionalnym Opus Dei w Polsce, ks. Piotrem Prieto rozmawiają Jan Ośko i Paweł Zuchniewicz. – Chcesz być przeciętnym? Ty jeden z wielu? Przecież zrodziłeś po to, aby przewodzić! Wśród nas nie ma miejsca dla opieszałych. Ukorz się, a Chrystus wznieci w tobie na nowo ogień Miłości” (Droga, 16).
Autor tych słów na pewno nie był człowiekiem przeciętnym. Czy ksiądz znał go osobiście? Ks. Piotr Prieto: Pierwszy raz spotkałem się z nim w 1972 roku i od razu miałem wrażenie, że znam go od zawsze, tak jakby był członkiem mojej rodziny. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Niedziela
|
|
W pierwszych dniach października Rzym stał się celem podróży kilkuset tysięcy osób z całego świata. W ciągu kilku dni na lotniskach Ciampino i Fiumicino wylądowało w sumie 970 samolotów czarterowych. Do Wiecznego Miasta dotarło ok. 2100 autokarów, 10 pociągów specjalnych i... osiem statków, które zacumowały w pobliskim Civitavecchia. Część portowego nabrzeża nazwano imieniem św. Josemarii Escrivy, którego kanonizacja ściągnęła do Italii tak liczną rzeszę pielgrzymów. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Niedziela
|
Ojciec Święty kanonizował Josemarię Escrivę, założyciela Opus Dei (korespondencja z Rzymu) Poniedziałek. 7 października 2002 roku. Dobiega końca Msza św. dziękczynna po kanonizacji założyciela Opus Dei, księdza Josemarii Escrivy. Rzesza pielgrzymów wypełniająca Plac Św. Piotra z niecierpliwością oczekuje pojawienia się Ojca Świętego Jana Pawła II, który ma spotkać się z nimi na specjalnej audiencji. Na placu znajdują się także Anna i Wojciech Dąbrowscy z półrocznym synkiem Michałem. Są niedaleko bariery przy trasie przejazdu Papieża. „Może się uda” – myśli Wojtek, który wczoraj widział jak Ojcu Świętemu podawano małe dzieci do błogosławieństwa. Zbliża się godzina dwunasta. Wśród entuzjastycznych okrzyków wiernych biały papamobil rusza spod Bramy Dzwonów w kierunku Placu Św. Piotra. Mijają minuty. Samochód zbliża się do miejsca gdzie stoi polska rodzina. Ojciec wyciąga ręce z dzieckiem a jeden z papieskich ochroniarzy bierze Michała na ręce i wkłada do papamobile. Trwa to chwilę, ale dla takiej chwili warto było znosić trudy podróży autokarem z Polski do Rzymu i wielu godzin przebywania na Placu Świętego Piotra. „Michał jest jeszcze mały – jak Zacheusz – opowiada później z humorem Wojciech Dąbrowski – i dlatego odegrałem rolę drzewa”. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Niedziela
|
|
Todd Beamer bardzo lubił swój telefon komórkowy. Często dzwonił z podróży do żony Lisy, która spodziewała się trzeciego dziecka. 11 września 2001 roku Todd znalazł się wśród pasażerów Boeinga porwanego przez terrorystów. Tego dnia nie zadzwonił do Lisy. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Niedziela
|
|
W księdze pamiątkowej rzemieślników kaliskich znajduje się notatka następującej treści:
„Gdy na zegarze dziejowym wybije godzina sprawiedliwości i na Stolicy Apostolskiej zasiądzie po raz pierwszy papież zrodzony z matki Polki, to pozwolisz Eminencjo, że zgłosimy się z tą złotą księgą po raz wtóry.” |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Readers Digest
|
|
– Dziękujemy, dziękujemy – krzyczy kilka tysięcy młodych ludzi zgromadzonych na niewielkiej przestrzeni, miedzy Zwierzyniecką a Franciszkańską w Krakowie. 17 sierpnia 2002 w oknie rezydencji arcybiskupów krakowskich około godziny 19 zobaczyli papieża. Tłum skanduje:
– Kochamy Ciebie! Kochamy Ciebie! – wołają zachwyceni.
– Od pierwszego spotkania tu, w tym oknie minęło 23 lata. I mnie 23 lata przybyło! –mówi papież. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Readers Digest
|
Poczucie humoru Prymasa Tysiąclecia „Pod koniec lat pięćdziesiątych ksiądz Prymas zaprosił nas do siebie – wspomina ksiądz Jan Sikorski, wówczas kleryk a dziś proboszcz warszawskiej parafii św. Józefa. Wówczas pierwsza euforia wywołana przełomem październikowym I uwolnieniem kardynala Wyszyńskiego była już za nami. Z miesiąca na miesiąc byliśmy coraz bardziej przygnębieni, bo było jasne, że po chwilowej liberalizacji władza znowu wraca do nękania Kościoła. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Gość Niedzielny
|
|
Co wieczór człowiek kładzie się z jakimś pomysłem na następny dzień. Nazajutrz pierwsza próba – wstać od razu z ciepłego łóżeczka a nie pod kołderką śnić o czekających nas tryumfach. Jeśli wstanę od razu – wzmacniam się i idę dalej, jeśli paktuję z moją wygodą – przegrywam. |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
Gość Niedzielny
|
|
22 października 1978 roku. Niedziela. Na placu Świętego Piotra gromadzą się tłumy wiernych, aby uczestniczyć w uroczystej inauguracji pontyfikatu Jana Pawła II. Przed Bazylika ukazuje się nowy papież. Jeszcze dwa tygodnie wcześniej, w czwartek 28 września w rodzinnym Krakowie świętował dwudziestą rocznicę święceń biskupich. Tego samego dnia wieczorem w Watykanie umarł Jan Paweł I. Co było później - wiemy. Wówczas, 22 października papież powiedział słowa, które stały się duszpasterskim programem jego pontyfikatu: „Nie lękajcie się! Chrystus wie, co kryje się we wnętrzu człowieka.” |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
O Janie Pawle II
|
|

„Zagubione pokolenie” – to tytuł artykułu Piotra Skórzyńskiego (Rz 20.12.2007), w którym autor zastanawia się nad zasadnością określenia Pokolenie JP2. W materiale odwołuje się również do mojej książki „Narodziny pokolenia JP2”. Oto artykuł red. Skórzyńskiego i moje uwagi. Czytaj: |
|
|
|
O Janie Pawle II
|
|
W Rz z 20 grudnia 2007 ukazał się artykuł Piotra Skórzyńskiego „Zagubione pokolenie”, w którym Autor nawiązuje do modnego po śmierci Jana Pawła II, i powracającego od czasu do czasu określenia „Pokolenie JP2”. W tekście znajduje się również odniesienie do mojej książki „Narodziny Pokolenia JP2”. Red. Skórzyński pisze, że jej bohaterowie, ludzie, „których w młodości przyciągnęło przesłanie i osoba papieża” dzielą się „na dwie grupy: tych, co odnaleźli powołanie duchowne, i świeckich, którzy z pochyloną głową przyznają, że „życie” zmusiło ich do różnych „kompromisów”. A przesłanie JP II traktują tylko jak pamiątkę po marzeniach młodości...” |
|
Czytaj całość…
|
|
|
|
O Janie Pawle II
|
|
Jest rok 1963. Pod koniec drugiej sesji Soboru Watykańskiego II biskup Karol Wojtyła wybiera się z Rzymu w dziesięciodniową pielgrzymkę do Ziemi Świętej. W nocy z ósmego na dziewiątego grudnia staje razem z kilkunastoma innymi polskimi biskupami w Bazylice Narodzenia Jezusa. Tutaj, jeden za drugim, aż do 5.30 rano odprawiają Msze św. „Wypada dodać – wspomina sam Karol Wojtyła w liście do krakowskich księży – że w Grocie Bożego Narodzenia biskupi polscy nie omieszkali zaśpiewać kilku kolęd, do czego zobowiązał ich staruszek, o. Borkowski – franciszkanin polski od dziesiątków lat pracujący w Ziemi Świętej.” |
|
Czytaj całość…
|
|
|