|
Moja Żona nie chciała, żebym pisał „Cuda Jana Pawła II”. Wtedy, latem 2005 roku, po wykupieniu przez Polaków każdej książki o Papieżu, dominowało przekonanie, że tzw. „temat papieski”, to pewny sposób na podreperowanie budżetu – wydawnictwa i autora. A Żona nie chciała, aby jej mąż się w to angażował. Co więcej – słowo cuda = sensacja, więc podwójnie źle. |
|
Czytaj całość…
|
|